środa, 21 czerwca 2017

Na głęboką wodę

Podjęłam się rzeczy wydawałoby się niemożliwej, a jednak... możliwej :D
Uwielbiam wyzwania.

Jakiś czas temu, znajoma zapytała się, czy uszyję narzutę na łóżko 2 x 2m.
hmmmm
bałam się, ale postanowiła, że uszyję.
Zadaniem było uszyć do kompletu z już tym obecnym fotelem:


Usiadałam, wyliczyłam potrzebna ilość materiałów i zabrałam się do Kupowania 😎😎😎
(uwielbiam tę część szycia )

Zajrzałam do Karoliny z B-Craft, Craftfabric i Kiltowa.






 i poszło (tę część lubię równie mocno !!!) zwłaszcza jak pojawia się więcej i więcej 


Tak się złożyło, że gdy top był już prawie skończony, zaczęłam rozmawiać z Agnieszką 😉
Bardzo dziękuję za rzeczowe podejście do sprawy i precyję działania ;)





Każde przysłane zdjęcie, zapierało dech w piersiach !!!
Aga, jesteś Mistrzem 💗💓😘
A tył, to prawdziwa wisienka na torcie.


A tak narzuta prezentuje się na swoim miejscu :)



Aga, bardzo dziękuję.
I najpiękniejsze z najpiękniejszych - wszyscy zadowoleni 👍
Jestem bogatsza o nowe doświadczenie.






sobota, 17 czerwca 2017

Czas dokończyć niedokończone

Zebrałam się do kupy i szyję, doszywam, dokańczam, próbuję.

Na pierwszy ogień poszedł koc dla Poli, ten z kolorowymi wiatraczkami
Dokupiłam wszystkie brakujące materiały, zebrałam siły w dogodnym czasie i oto ON
Kwadraty z wiatraczkami przyszłyłam wzdłuż, a nie wszerz 😕 więc koc stał się chudy i dłuuuugi


 Nitki pod spodem wyłaziły jedna za drugą, wiec je wzięłam sposobem i przepikowałam górę 😎



Później przodkami bawełna z minky, szpileczkami przyczepiłam do siebie i stuk stuk stuk...


A że przy okazji testowałąm nową maszynę ( o tym napiszę później), 
to każdy wiatraczek ma inny wzór pikowania 😄





Koci test przeszedł pozytywnie



A właścicielka wiatraczkowego koca zachwycona 😍😍😍


O to właśnie chodziło.
Teraz zaś czas na koc dla syna.