wtorek, 4 kwietnia 2017

Czytelnia

Gdyby mi ktoś powiedział, że po 40-tce zmienię zawód wykonywany, to popukałabym się w głowę.
Z wychowania fizycznego w trybie przyspieszonym przeszłam do biblioteki i od września pukam się
w głowę i to z wielką satysfakcją 😏
Zmieniłam piętra w mojej szkole i zamiast na parterze, biegnę codziennie na 3 piętro, pokonując xxx schodów. Kiedyś policzę 😜

A póki co, chciałabym się zapytać Was, czy w każdej czytanej książce znajdujecie ciekawe cytaty?
Takie życiowe? Które chce się zapisać i zapamiętać?
Ja tak mam.

Wróciłam do pochłaniania książek i przyznaję, że właśnie tego mi brakowało !!!
Poruszanie się po mieście komunikacją miejską daje idealne możliwości na zatapianie się w lekturze;
a jeśli człowiek podróżuje dziennie 3 godziny - rachunek jest prosty :)

Ostatnio zaczytuję się w twórczości JODI PICOULT.
Jako pierwszą przeczytałam "Bez mojej zgody".


Cudownie ludzka, emocjonalna, życiowa, smutna.
Drugą chwyciłam chwilę później.
Samo życie, napisane tak, że wciąga mnie akcja i jestem z nimi, w środku. Teleportacja bez mała.
I cudowne cytaty:
"Miłość to nie jest równanie, jak wmawiał mi kiedyś twój ojciec. Nie kontrakt i nie szczęśliwe zakończenie.
Miłość - to tablica, po której sunie kreda, to ziemia dźwigająca na sobie budynki i tlen w powietrzu którym oddychamy. To miejsce do którego zawsze wracam, dokądkolwiek zmierzam."

"Niektórzy ludzie wiedzą o sobie wszystko i są też tacy, którzy nie wiedzą nic...
...znajomości na których budujemy swoja tożsamość, wybieramy świadomie, nie zaś z braku lepszych opcji, co dalej oznacza, że przyjaciel może być nam bliższy niż własny rodzic - i nie ma w tym nic niewłaściwego.
A ktoś, kto zdradził nas i zawiódł w przeszłości, może okazać się tą osobą, z którą będziemy budować wspólna przyszłość."


POLECAM




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.