czwartek, 2 marca 2017

A dlaczego by nie?

Któregoś dnia zapytała się mnie Agnieszka, czy nie chciałabym poprowadzić szyciowych urodzinek.
Szyciowych???
Tzn?
"Przez 2-3 godzinki, podczas imprezy urodzinowej szyjesz z dziećmi pluszaki, ich własne przytulanki."
Pewnie, że chciałam !!!
Imałam się różnych profesji, ale ta jakoś najbardziej przypadła mi do serca :)
Tak więc któregoś pięknego wieczoru usiałam przy moim stole w "mojej pracowni" i wycięłam
11 bawełnianych przodków

 
11 minkowych tyłków
dobrałam niteczki pod kolor, zapakowałam do torebek oczy, serduszka filcowe z klejem, flamastry do tkanin.
Przygotowałam moją maszynę do wyprawy i gdy nadszedł już czas, zarzuciłam na plecy wór z wypełnieniem z Szyciarni
i pojechałam imprezować.

Przywitała mnie spora gromadka 5 - 7 latków 😊 i sympatyczna mama Daria.
No i się zaczęło szaleństwo kolorów.
Każde z dzieci wybrało sobie jeden zestaw pluszakowy i o dziwo, nie było kłótni !!! :D
Ozdobiły według własnego uznania i gdy wszystko było gotowe, maszyna poszła w ruch.
Niektóre dzieci same próbowały szyć, niektóre oddały swe maskotki w moje ręce.
Generalnie przy 11 pluszakach każdy miał co robić 😉
Ja zszywałam maskotkę po lewej stronie, rodzice odcinali nadmiar materiału i przewracali na prawą stronę, a dzieci wypychały.
Prawdę mówiąc super zabawa nie tylko dla dzieci ;) a jak są fajni rodzice, to i integracja starszych jest.

Oto efekt naszego imprezowania


I mali Imprezowicze :)

 Fotkę zamieściłam za zgodą Szanownych Rodziców małych Imprezowiczów :)

Dla mnie BOMBA.
Po Ich minach widać, że dla nich też :)
zatem..... 
Polecam się 😉😉😉



3 komentarze:

  1. fantastyczna sprawa! dostałam własnie propozycje prowadzenia 2-3 godz. warsztatów "szyciowych" dla maluchów, kompletnie nie miałam pomysłu, jak to ogarnąć, ale po Twoim opisie mam już pewien obraz, jak można to zorganizować:) dziękuję! pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że troszkę pomogłam. Ja bawiłam się świetnie, a dzieci jak widać też :) 18.03 dostałam zaproszenie na kolejne :)

      Usuń
  2. Jaki fantastyczny pomysł. A dzieciaczki jakie zadowolone :). Cieszą takie zdjęcia, że są jeszcze dzieci, które kochają robótki ręczne, a nie telewizor i tablet, i nie ma ich dla świata. Bardzo mi się podoba coś takiego :) Na 5 urodzinki Zuzi zapraszam do Poznania ;).

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.