niedziela, 3 stycznia 2016

Działam

Żeby nie było, że od pierwszego....
od poniedziałku (najlepiej następnego)...
o nie !!!!
Tu i teraz, a dokładniej dziś, w niedzielę !!!! o 9:30 poszłam na moje pierwsze zajęcia
 pod hasłem ZDROWY KRĘGOSŁUP w cudnym miejscu i świetną instruktorką Kamilą.
Uczciwie ćwiczyłam 55 minut i nie powiem, zmęczyłam się, ale nie byłam najsłabszym ogniwem :)
Znaczy się, że moja forma taka kiepska nie jest !!!
Najważniejsze, że ćwiczenia stabilne, bez podskoków, szaleńczego tempa i podwyższonego tętna.
Dla mnie BOMBA
Wiem, że jutro będę umierała, bo już dziś czuję, które mięśnie pracowały, ale nie pozwolę im leniuszkować
i jutro późnym popołudniem idę na ćwiczenia z piłkami.
Mam w planach ćwiczyć minimum 3 razy w tygodniu.
Póki co testuję zajęcia bezpłatnymi wejściówkami, a w następnym tygodniu zadecyduję.

A w domku zabrałam się za dokańczanie obrazków.
Grudzień
W świecie haftu takie zaczęte, a nie dokończone prace nazywają ufokami,
ale mi się ta nazwa nijak nie podoba, więc po prostu dokańczam to, czego nie dokończyłam :)
A w głowie mam już plany szyciowe - ubraniowe i rzeczowe, oj żeby tak doba była troszkę dłuższa !!!
Na małą zachętę pokażę Wam co nabyłam w B-craft i co się tworzy w potocznie tak zwanym międzyczasie :)
Póki co w ilości 250 sztuk.... i to dopiero początek  :D


1 komentarz:

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.