środa, 13 sierpnia 2014

D.I.Y kocykowo :) bawełna z dresówą

Serdecznie witam w moich...Banalikowych progach :) nowe Czytelniczki
Małgorzatę K. i Agnieszkę G. i Anię S.
Bardzo mi miło, że chcecie mnie podczytywać :)

Zrobiłam małą przerwę w tworzeniu wyprawki żłobkowej dla Poli i uszyłam kocyki
Poszalałam z dresami :P 
a raczej dresówami
Materiał rozciągliwy, ale do ogarnięcia :)
Nawet nie przypuszczałam z bawełenką stworzą taki ciekawy i milutki team.

A oto krok po kroku, jak budowała się między nimi przyjaźń:)
Z dresówki wykroiłam prostokąt


z bawełny również


ułożyłam przodkami do siebie i przypięłam szpilkami, bo tak bezpieczniej, 
zwłaszcza gdy są dwa materiały o różnej rozciagliwości


tylko dwa boki, aby po przyszyciu maszyną nie było niespodzianek


potem kolejne dwa boki i całość zszyta z pozostawionym małym (p)otworkiem :p
do przełożenia na prawą stronę 


Następnie odcięłam naddatek materiału 


przełożyłam na prawą stronę i boczki zaprasowałam


o, właśnie taki efekt chciałam uzyskać :)



Na samym końcu przeszyłam dookoła po prawej stronie, aby warstwy kocyka nie baraszkowały, 
każda w swoją stronę ;p


Jak duet to duet :) w końcu sama nazwa do czegoś zobowiązuje :)


A jak się rozpędziłam.....
to powstały cztery sztuki :)
to nic że zajęło mi to bite 12 godzin, na raty, ale efekt super !!!



Jestem bardzo zadowolona z efektów, że lecę praktykować na grubej dresówie :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.