czwartek, 8 maja 2014

Utknęłam w kuchni....

bo rozpoczęłam przygodę z chlebem.

Piekę żytnio-razowy

i gryczany.

Pierwszy sam w sobie jest przepyszny ( zwłaszcza na ciepło z roztapiającym się na nim masłem...)
jak również z różnymi dodatkami.
Najczęściej dodaję słonecznik, ale z pestkami dyni jest również pyszny.

Dziś zaś dodałam żurawinę.

Poli - testerowi moich kulinarnych fantazji smakował bardzooooo, więc ogłaszam, że jest zjadliwy :)

A wieczorkiem, kiedy palniki i spirala grzejna idą spać, 
rozkładam na stole moją maszynę i zaczynam bawić się w dzięcioła :)
No i sami zobaczcie, co wycięcioliłam w ciągu ostatnich dwóch wieczorów


I tak mija dzień za dniem.

AAAAAAAAA zapomniałabym napisać !!!!
Od długiego majowego weekendu pedałuję....prawie codziennie :)


Widzicie ten pęd?
Aż jestem ciekawa ile kilometrów pokonam w ciągu całego maja?

W październiku 2012 roku zakochałam się w Endomondo i tak sobie mierzę....
I właśnie podglądając statystyki, 
w zeszłym roku w maju przeszłam, wyjeździłam na rowerze i rolkach 209 km...
Ile będzie w maju tego roku?
Czy rok 2014 zamknę lepszym wynikiem niż 1360 km pokonanych w 2013 roku?
Zacieram rączki, rozpędzam nóżki i drepczę, pedałuję, zdrowieję :D

Bardzo ale to bardzo chciałabym podziękować Paulikowi, za nową szatę mojego blogu
i...."stać nas na więcej" :D
DZIĘKUJĘ PO STOKROĆ !!!

2 komentarze:

  1. Chlebuś niezwykle apetyczny-proszę zamieścić przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :) o tu: http://www.banaliki.com/2014/04/chleb-na-zakwasie.html

      Usuń

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.