wtorek, 1 kwietnia 2014

Wracam do żywych

bo zapracowanych :) ale o to chodzi.
Dobrych wydarzeń u mnie dużo, oj dużo.
Dziś odrobinka a dłuższy wpis jutro, bo dziś powieki opadają mi i słabo widzą spod rzęs :D
Spacerowo z dzidzią




Wykończona spacerowaniem padła tacie na kolanach zanim zdążył ją odłożyć do łóżeczka

Tak było wczoraj 
a dziś od rana dzieciem zajmowały się dzieci, a ja:
piekłam chleb - szt 5 :) w tym jeden ...gryczany !!!



i szyłam, szyłam szyłam po trzynastokroć :)







A na sam koniec moje trzymiesięczne TUSALKI
skrawkowy


i niteczkowy








2 komentarze:

  1. Apaszki s a super, a chlebek :3 musiało pięknie pachnieć w całym domku, tylko coś cieniutki wszedł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlebek cieniutki, bo debiutancki :) za to zniknął jeszcze ciepły !!!

      Usuń

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.