sobota, 5 kwietnia 2014

Spełnienie Urodzinowego marzenia :)

Mam przyjaciółkę Martę, zwaną Ćwi, o której Wam już wcześniej ciutkę pisałam.
Znamy się ze studiów, mieszkamy ok 50 km od siebie, dzwonimy do siebie, spotykamy się, wysyłamy sobie kartki świąteczne i pamiętamy o sobie w te ważne dni i nie tylko.
Pocieszamy gdy nam źle, cieszymy się gdy nam dobrze. Cudowna znajomość.
Zawsze przed świętami Bożego Narodzenia Ćwi przyjeżdża na pogaduszki i z życzeniami.
Najbardziej rozczula mnie fakt, że zawsze ma drobiazg dla każdego, a to ciasteczko upieczone przez siebie, a to obrazeczek, maskotkę czy gadżet sportowy. Taka właśnie jest Ćwi
Kochana
A że Ćwi w grudniu zeszłego roku kończyła 40 lat, postanowiłam zrobić jej fajny prezent, spełniając jej największe marzenie. Niestety nie wszystko zależało ode mnie, ale od innych ludzi, sprzętu i okoliczności.
W Dniu Urodzin świętowałyśmy życzeniowo i wzmiankowo, za to dziś mogłam zrealizować swój plan.
Nie puściłam pary z ust przez cały ten czas, za to wspominałam, ze jestem w trakcie realizacji niespodzianki.

Dziś Marta przyjechała do mnie i nieświadoma niczego otrzymała kupon zrobiony przez moją córcię na.....

Już dawno nie widziałam większego zaskoczenia na twarzy, ani takiej radości !!!!
Z niedowierzaniem powtarzała, czy to prawda???
PRAWDA
I właśnie dziś, dzięki dobremu serduszku Bartka, 
Ćwikiełka mogła zasiąść na miejscu kierowcy tira,

 ruszyć z miejsca i nie tylko !!!
Ona zrobiła trzy spore kółka i  wcale nie w żółwim tempie, łącznie z cofaniem.
Radość nie do opisania.






Ona była szczęśliwa i ja też :)
Takie wariatki z nas - pozytywnie zakręcone !!!

4 komentarze:

  1. Gratuluję takiej przyjaciółki, nie każdy ma takie szczęście! Piękny prezent jej zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Marteczką znamy się już ponad 20 lat :) O taką Przyjaźń należy dbać :)

      Usuń
  2. od dzieciństwa marzyłam o tym by zostać kierowcą TIR-a (pewnie stało się tak po obejrzeniu "Konwoju") niestety to marzenie się nie spełni... ale gdybym parę lat dostała taki prezent to chyba umarłabym ze szczęścia :) GENIALNE!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta dokładnie tak samo się czuła!!!! Radość nie do opisania i to jest piękne !!!

      Usuń

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.