wtorek, 21 stycznia 2014

I do nas zawitała zima :)

nawet już w niedziele była, ale mama nie miała czasu wstawić tu tego i owego;
a właśnie w niedzielne południe tato zabrał swoje dwie córunie na spacerek saneczkami po lesie :)



















Wrócili ślicznie zarumienieni :)
Wiało i padał śnieg, ale wszyscy wrócili zadowoleni - dziewczynki z przejażdżki,
a tato....hmmm porządnie zmęczony :)
Ciągnąć 60 kg prawie.....
"Dobrze ciągnął gdyż był koniem" - pamiętacie skąd to?

A mama szyła :)

A od dwóch dni słonecznikuję zawzięcie...

Semestr w szkołach dzieci skończony;
poziom adrenaliny niebezpiecznie wysoki - mówi to mama nastolatka,
więc trzeba gdzieś upuścić nerwy....
Ferie w połowie lutego...
Panie Boże daj cierpliwość

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.