czwartek, 9 stycznia 2014

Łapię wolne chwile

No i wraz z nowym rokiem zaczęło się latanie po lekarzach :(
Nie lubię tego z dwóch powodów:
1. kolejki w przychodniach złożone z permanentnych narzekaczy
2. wyprawa na cały dzień z domu = mniej czasu na xxx :P
i na TU, 
ale kradnę ile się da !!!

 Nie mogę już dłużej wytrzymać trzymając w ukryciu to, co skończyłam pierwszego dnia nowego roku....

tadam


to jest przodek na podusie dla mojej siostrzenicy a zarazem chrześnicy :)
11 lutego kończy 3 latka, a więc poważny wiek i poważny prezent :)

Podusie do środeczka już czekają od połowy grudnia na odzienie
(to jest mamina wersja foto)

a to podusie widziane oczami siedemnastolatka :D

Dziś również finał kociakowego przodka na podusię

Musiałam troszkę pozmieniać kolory, bo w oryginale brązy i szarości,a kociak ma zielone futro ;P
Tym samym wiem, co będę robić w weekend :)
o co Tygryski lubią najbardziej!!!
Już się pedał maszyny grzeje :)

Poczytałam Was troszkę i szalenie spodobał mi się pomysł na słoiczek skrawków niteczek.
I ja zrobię sobie swój TUSAL 2014.
Ciekawe tylko, czy uda mi się go zapełnić w całości...
Uzbrojona w schemaciki, niteczki, materiał i naczynko
uzbrajam siebie i Was w cierpliwość :)

Życząc miłego wieczoru zmykam do dzieciaczków :)






4 komentarze:

  1. Cudna podusia będzie, a wersja 17-latka Ładniejsza.

    A ja ci gratuluje wygranej- !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygrałam??? niespodziankę u Ciebie? Dziękuję :) !!!! Lecę do "Kącika "!!!!

      Usuń
  2. Krecik :)))) aż i się dzieciństwo przypomniało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja uwielbiam Krecika :) dlatego z wielką przyjemnością go wyszyłam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że tu jesteś i dziękuję za komentarz.